Autor: Michał Żelazny

  • Aktualizacja

    Trzy szybkie aktualizacje mojego statusu zawodowego i rzeczy, które ostatnio zrobiłem oraz tych, które planuję zrobić. Nowa praca Miniony poniedziałek był pierwszym dniem w nowej pracy. Teraz mogę już ogłosić oficjalnie, że pracuję jako kierownik projektu w Stowarzyszeniu Autorów ZAIKS. Nowa przygoda, nowe projekty, nowe ludzie i… nowa branża. Jestem mocno przekonany, że to doświadczenie pozwoli mi zdobyć…

  • Jesienne porządki

    Powoli nadchodzi jesień a wraz z nią pora na drobne cyfrowe porządki. W ciągu kilku ostatnich tygodni uruchomiłem dwie kolejne strony internetowe, co doprowadziło do małego chaosu. Nie lubię chaosu, lubię minimalizm. Minimalizm nie zawsze jednak oznacza jak najmniej rzeczy. Oznacza właściwe wykorzystanie właściwych narzędzi. Dlatego trzy strony zostają, ale z jasnym przeznaczeniem i podziałem. Oznacza…

  • Nowa strona

    Mam nową stronę. Tym razem po angielsku. Potrzebowałem miejsca, żeby wyrazić siebie w języku zrozumianym poza Polską i oto jest, moja próba publikacji w obcym języku. Nie mam zamiaru tych dwóch stron w żaden sposób łączyć, będą zawierały zupełnie inne treści i jeśli ktoś chce czytać wszystko co mam do powiedzenia, to niestety musi śledzić dwie strony.…

  • Szukam pracy

    Ponad dwa lata temu, gdy zaczynałem pisać tego bloga, miałem założenie, że absolutnie nie będę go monetyzował. To ma być zajęcie po godzinach, dla przyjemności i nie przynoszące mi żadnego dochodu. Powód był prosty: tylko wtedy mogę sobie pozwolić na pisanie tego, co ja uważam za słuszne bo nie muszę się martwić o ilość kliknięć. Źródłem…

  • Świat jest ekstrawertyczny

    Zatem tryptyk komentowania rzeczywistości mi wyszedł. Niech tak będzie. Dobre jest to, że raczej wyczerpałem zasoby niezadowolenia na jakiś czas, więc będzie trochę lżej wkrótce. Świat został zbudowany przez ekstrawertyków dla ekstrawertyków. Pandemiczna izolacja, chaotyczne powroty do biur, zmiany w zachowaniach ludzi, ale także sposób doceniania i promowania pracowników w różnych firmach – to wszystko potwierdziło,…

  • Eksperci – teoretycy

    Chciałbym obiecać, że to już ostatni tekst z cyklu „co mi się nie podoba we współczesnym świecie” ale niestety nie mogę. Uznajmy, że to taki okres w życiu. Postaram się jednak czasami wrzucić coś lżejszego. Nie dzisiaj. Pamiętam jak trzy lata temu wracając tramwajem z Arkadii do domu powiedziałem do mojej partnerki, że nie ma…

  • Nie, nie wystarczy mocno chcieć

    Uprzedzam. To nie jest lekki tekst. Nie niesie ze sobą optymistycznego przesłania i może sprowokować negatywne emocje. Jeśli tak się stanie – to świadczyć będzie pozytywnie o Twoim zdrowiu psychicznym i… trzeźwym spojrzeniu na rzeczywistość.. Po lekturze polecam zrobić coś przyjemnego, żeby odzyskać równowagę psychiczną. Nie wiem jak wyglądały lata dziewięćdziesiąte chwilę po upadku komunizmu.…

  • Zarządzania raczej nie będzie

    Wszystko się zmienia, kształt tego bloga także, o czym pisałem już wielokroć. Dzisiaj chcę to jeszcze raz podkreślić, bo pisząc kolejny tekst i czytając wersje robocze kilkunastu innych, które zacząłem stwierdzam, że o zarządzaniu już tutaj raczej nie będzie. Nie w najbliższym czasie. Od zarządzania zacząłem, sprawiało mi to radość, ale ta formuła – przynajmniej…

  • Aktualizacja strony

    Wczoraj zaktualizowałem kilka technicznych aspektów strony. Pozbyłem się wreszcie zewnętrznego motywu i wykorzystałem wbudowany motym WordPressa (Twenty Twenty Three). Próbowałem to zrobić już wcześniej, ale moje umiejętności pozwalają tylko na kilkanie (minimum kodu!) i nie potrafiłem sobie z tym poradzić. Dopiero najnowszy motyw WP umożliwił mi wyklinanie efektu, którego oczekiwałem. Teraz strona waży około 30kB po…

  • Wavelength

    Dowiedziałem się w tym tygodniu o istnieniu aplikacji Wavelength. I wpadłem w szalony entuzjazm. Tak szalony, że zapraszam do jej używania każdego w każdy możliwy sposób. A nie jestem w żaden sposób powiązany z jej deweloperami. Dlaczego? O tym za chwilę. Na początek jednak kilka zastrzeżeń. Aplikacja jest dostępna tylko na systemach Apple. Na iOS…

  • Wizja czy halucynacja?

    Jest takie zdanie, które usłyszałem na jednym z wykładów Jacka Santorskiego, które brzmi: Wizja bez implementacji to halucynacja. Utknęło mi w głowie kilka lat temu bardzo mocno. Mogę powiedzieć, że stało się nawet drogowskazem, bo za każdym razem, gdy podejmowałem się czegoś nowego pytałem siebie: czy będę w stanie tą wizję zrealizować, czy może tonę…

  • Być człowiekiem (o ludziach i projektach)

    Trzy filary projektu według głównych metodyk zarządzania to czas, budżet i zakres. Tego też uczeni są kierownicy i kierowniczki projektów w czasie kursów czy szkoleń, tego też wymagają od nich organizacje. Problem tylko w tym, że jeszcze nie widziałem, żeby projekt zrobił się sam. To ludzie robią projekty. To zdanie jest truizmem i jest banałem i powtarzam…

  • Błędy, które popełniłem

    Stwierdzenie, że każdy popełnia błędy jest banałem. Ale jest też prawdą. Banalną prawdą. Pisząc jeden z ostatnich tekstów życzyłem wszystkim, ale przede wszystkim sobie – odwagi i szczerości. Ogłaszając zmiany na tym blogu deklarowałem, że będzie więcej o moich błędach. Pora zatem na pięć moich największych porażek. Bez owijania w bawełnę i pudrowania. Przede wszystkim…

  • Realne działania zamiast pozorowanych akcji

    Najbardziej rozbudowany wykres Gantta, na którym pracowałem miał pewnie kilka tysięcy linii. Najdłuższy plan projektu, który przygotowałem liczył pewnie ze dwieście stron. Największy rejestr ryzyk to setka pozycji w arkuszu kalkulacyjnym. Żadne z tych narzędzi nie sprawiło, że projekty zostały zakończone z sukcesem. To ludzie dowożą projekty. Bardzo opornie przyjmowałem wiedzę, że kolejna procedura i…

  • Małymi krokami

    Małymi krokami można dojść bardzo daleko. Bardzo długo uczyłem się tego, żeby osadzać swój umysł w krótszym horyzoncie czasu. Mam naturalną skłonność do wybiegania myślami w przyszłość, co bywa bardzo przydatne, zwłaszcza w obszarze zarządzania ryzykiem, ale potrafi także być niesamowicie dołujące i deprymujące. Krótkowzroczność jest dużym grzechem menadżerów, dużym i często spotykanym, ale sprawia przy tym,…

  • Media społecznościowe

    Moja relacja z mediami społecznościowymi jest burzliwa. Delikatnie mówiąc. Próbowałem korzystać z Twittera wielokrotnie, zawsze z tym samym skutkiem – po kilku miesiącach rezygnowałem. Konto na Facebooku zakładałem trzykrotnie, podobnie z różnymi komunikatorami. Pamiętam różne powody ucieczki z poszczególnych portali, czasami była to niechęć do dzielenia się danymi, czasami opór moralny przed wspieraniem firmy, z której działaniami…

  • Za wszelką cenę

    Dowożenie projektów jest stosunkowo proste. Biorąc pod uwagę trzy parametry – czas, zakres i budżet – jestem w stanie praktycznie każdy projekt wyprowadzić na zero, bez znaczenia jak bardzo jest opóźniony czy niedoinwestowany. Robiłem to i z perspektywy czasu uważam, że… nie było warto. Koszt, który ponosi menadżer w takiej sytuacji jest ogromny i żadne…

  • Komunikacja jako główna kompetencja menadżera

    Umiejętność przekazywania informacji to jedna z kluczowych kompetencji menadżerskich. Nie istnieje żadna metodyka, proces czy narzędzie, którego opanowanie dawałoby większą wartość niż umiejętność rozmawiania, czyli mówienia i słuchania. Proporcja mówienia do słuchania ma dla mnie drugorzędne znaczenie, bo są sytuacje, gdy mówienie jest ważniejsze niż słuchanie, więc popularne przekonanie, że “milczenie złotem” do mnie nie…

  • Nie komplikuj

    Nie komplikuj Początki mojej kariery menadżerskiej można podsumować krótko: bardzo chciałem i bardzo się starałem. Brak doświadczenia starałem się skompensować zaangażowaniem. Brak kompetencji chciałem zastąpić kolejnymi narzędziami. Podobne mechanizmy widziałem też u innych młodych menadżerów, zwłaszcza tych, którzy dostali niewystarczające wsparcie ze strony przełożonych. Wszystkie te przypadki miały wspólny mianownik – komplikowanie rzeczy najprostszych. Zdarzyło…

  • Wszystko się zmienia

    Wszystko w życiu się zmienia. Zmienia się także mój pomysł na tego bloga. Po raz kolejny i jak podejrzewam – nie ostatni. Będę publikował więcej swoich przemyśleń, co nie oznacza mniej merytoryki. Wydarzenia ostatnich miesięcy uświadomiły mi, jak bardzo mało miewam czasu (a jeszcze mniej energii) i jeśli chcę coś nowego tutaj publikować, to nie…